Posty

PODSUMOWANIE ANALIZY "SERII MAZURSKIEJ" KATARZYNY MICHALAK

Obraz
Co my właściwie tutaj przeczytaliśmy? Jak zapowiadałam, mimo długiej przerwy w pisaniu, oto podsumowanie całej analizy serii. Zabierałam się do niego kilka razy, bo chociaż wydawało mi się, że niektóre tomy można streścić w kilku zdaniach, to po powrocie do rozdziałów analizy przytłaczała mnie ilość toksycznych głupot i idiotycznych zwrotów akcji, które nawarstwiają się i osiągają nowe wymiary z każdym nowym pomysłem autorki. Cóż, przedzieranie się przez tysiące stron słabej literatury po prostu męczy, a ja z jakiegoś powodu czułam potrzebę zrobienia porządnego podsumowania... :)

6.5 Rozdział 19, 20, 21, 22, 23 i 24

Obraz
ROZDZIAŁ XIX: MASTERCHEF JUNIOR MISTRZ NEGOCJACJI Wszyscy bohaterowie siedzą i zgodnie z tradycją serii żreją słodycze na kolację, aż wracają Bartosz z Ulą. Gdy do środka weszli, trzymając się za ręce, Bartosz z Ulą, wszyscy się rozpromienili. Od ładnych paru miesięcy kibicowali bowiem dziewczynie w zdobyciu jego serca. Wszyscy stwierdzili, że warto, by zdesperowana młoda dziewczyna bez perspektyw poderwała swojego dwa razy starszego szefa, bo tak bardzo przejechali się na dorosłej Natalii z pieniędzmi.  Cóż z tego, skoro widział w niej jedynie nianię Michasi? Dopiero co to Bartosz się ślinił, ale to tam. Siergiej zmienia temat na uzależnienia Nataniela. – Nataniel, pod przymusem Zosi, właśnie mi się wyzwierzał na temat pewnego cennego prosku (sic). (...) Ja na to, że gdy strzeli mu do głowy podobny kretynizm, osobiście nogi mu z cytopyge powyrywam. Ale się zrobiło biologicznie. – Przypominam uprzejmie, że dzięki Złotemu Pyłowi, trzymasz dzisiaj w rękach kawałek serniczka upieczony...

6.4 Rozdział 14, 15, 16 i 17

Obraz
ROZDZIAŁ XIV: WALERIANA Z BIAŁORUSI Bartosz jedzie z Ulą i rozmawia o życiu na Białorusi. Tematu rodziców, rzecz jasna, nie poruszał. Widział, jak dziewczyna cierpi, gdy tylko zbliża się do opowieści o rodzinie. 

6.3 Rozdziały 9, 10, 11, 12 i 13

Obraz
ROZDZIAŁ IX: ŻYCIE JEST JAK DRZEWO Bartosz w poprzednim rozdziale dowiedział się, że trzeba jechać po Nataniela do aresztu. Teraz stresuje się, kto zaopiekuje się pod jego nieobecność Michasią, bo mama "marzyła pewnie o spokojnej nocy", tata "do opieki się nie garnął", a Natalia już wyraziła swoje zdanie. Mimo że dopiero co czytaliśmy, jak to Ala cieszy się z opieki nad maleństwem, a razem to sporo ludzi do zajęcia się jednym dzieckiem. Nawet i opiekunkę można byłoby do tego załatwić – czy oni myślą, że to niegodne jak cesarskie cięcie i nierodzenie w bólach?